0
00:00:00,000 --> 00:00:02,099
Poprzednio w Vikings...
1
00:00:02,099 --> 00:00:05,400
Dobrze dziś walczyłaś,
ale nie zostałaś u mego boku.
2
00:00:05,400 --> 00:00:07,199
Nie rób tak, Porunn.
Musisz się wiele nauczyć.
3
00:00:07,199 --> 00:00:10,100
Chcę, abyście ucięli mi rękę.
Zabija mnie.
4
00:00:11,199 --> 00:00:14,699
Przekaż jarlowi Ingstadowi,
jak bardzo ją podziwiam,
5
00:00:14,699 --> 00:00:17,600
oraz że zawsze jest mile
widziana w mym sercu.
6
00:00:17,600 --> 00:00:20,100
Wybacz mi, ojcze.
Śniłam, iż leżę nago
7
00:00:20,100 --> 00:00:22,100
obok mężczyzny,
który nie jest mym mężem.
8
00:00:22,100 --> 00:00:23,500
To byłeś ty.
9
00:00:23,500 --> 00:00:26,200
Poczekaj i dopilnuję,
by nie stała ci się krzywda!
10
00:00:26,200 --> 00:00:28,799
Najpierw przetrwaj,
potem kochaj.
11
00:00:28,799 --> 00:00:30,100
Chodź albo będzie za późno.
12
00:00:30,100 --> 00:00:32,000
- Gdzie są?
- Na szczycie wzgórza.
13
00:00:32,000 --> 00:00:35,000
- Chcą nas odciągnąć od łodzi.
- Śniłam o przybyszu.
14
00:00:35,000 --> 00:00:37,500
W jednej dłoni trzymał
płonącą kulę śniegową.
15
00:00:37,500 --> 00:00:39,700
Drugą miał pokrytą
jasną krwią.
16
00:00:39,700 --> 00:00:42,299
Wszystkie miałyśmy
ten sam sen.
17
00:00:42,299 --> 00:00:44,700
Mogłabyś mi pomóc?
18
00:00:45,000 --> 00:00:49,000
<<>>
19
00:00:49,099 --> 00:00:55,000
facebook.com/RebelSubTeam
20
00:01:26,900 --> 00:01:30,800
.:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.
21
00:01:30,900 --> 00:01:35,000
Vikings 3x3 Warrior's Fate
Los wojownika
22
00:01:35,000 --> 00:01:40,000
Tłumaczenie: Mausner
23
00:02:13,899 --> 00:02:18,100
Ten oto przybysz podszedł
do mnie na targowisku.
24
00:02:20,199 --> 00:02:23,500
Mocno rozciął sobie dłoń
i prosi o naszą pomoc.
25
00:02:27,800 --> 00:02:31,800
Oczywiście, że pomożemy.
Siggy, przygotuj gorącej wody.
26
00:02:31,800 --> 00:02:33,199
Idźcie ze służącymi.
27
00:02:33,500 --> 00:02:36,800
Helgo, idź po kawałki szat
na opatrunek.
28
00:02:36,800 --> 00:02:40,699
- Usiądziesz przy ogniu?
- Dziękuję.
29
00:02:40,899 --> 00:02:42,500
Jesteś uprzejma.
30
00:02:48,300 --> 00:02:50,899
- Jak to się stało?
- Nie wiem.
31
00:02:51,100 --> 00:02:56,600
Spałem pod gołym niebem
i chyba zraniłem się o kosę lub lemiesz.
32
00:02:58,000 --> 00:03:00,000
Jak ci na imię?
33
00:03:01,500 --> 00:03:03,300
Zwę się Harbard.
34
00:03:06,199 --> 00:03:10,000
Mówiłeś, że spałeś pod gołym niebem.
Dlaczego?
35
00:03:10,600 --> 00:03:13,500
Śpię tam, gdzie zdołam
oprzeć głowę.
36
00:03:13,500 --> 00:03:20,699
Jestem wędrowcem, a ludzie czasami oferują
mi gościnę i śpię na słomiance,
37
00:03:20,699 --> 00:03:25,199
a czasami śpię pod gołym
niebem wśród bydła.
38
00:03:26,500 --> 00:03:30,300
- To dla mnie to bez różnicy.
- Doprawdy?
39
00:03:31,699 --> 00:03:35,300
Nie.
Wolę słomę.
40
00:03:37,899 --> 00:03:41,500
Ale nie myślcie, że nie oferuję
nic w zamian.
41
00:03:41,500 --> 00:03:43,600
Opowiadam historie.
42
00:03:43,600 --> 00:03:47,399
Historie o mych podróżach.
Historie o bogach.
43
00:03:47,399 --> 00:03:49,300
Albo jedno i drugie.
44
00:03:51,600 --> 00:03:55,100
Jak to mawiają,
odrabiam w naturze.
45
00:03:58,500 --> 00:03:59,899
Zjesz z nami?
46
00:04:02,100 --> 00:04:04,800
Jeśli wszyscy się zgodzą.
47
00:04:06,300 --> 00:04:08,199
Oraz król Ragnar rzecz jasna.
48
00:04:08,500 --> 00:04:11,800
Ragnara tu nie ma.
Wyruszył wraz z mężczyznami na najazd.
49
00:04:11,899 --> 00:04:16,000
Ale możesz raczyć się
naszym jedzeniem oraz słomianką.
50
00:04:39,700 --> 00:04:42,299
Obgadujecie mnie za plecami!
51
00:04:48,399 --> 00:04:52,700
Uczyńcie mi ten zaszczyt
i mówcie prosto w twarz.
52
00:04:54,299 --> 00:04:57,399
Nie chcemy cię obrazić,
panie, lecz zastanawiamy się,
53
00:04:57,399 --> 00:04:59,799
dlaczego byłeś gotów zdradzić
poganom sekrety uprawiania ziemi
54
00:04:59,799 --> 00:05:03,500
i nie poprosiłeś w zamian
o sekret budowy ich łodzi?
55
00:05:03,500 --> 00:05:07,000
Oraz dlaczego, skoro oddaliśmy
im ziemie pod uprawę,
56
00:05:07,000 --> 00:05:09,600
nie poprosiłeś, by nawrócili się
na Boga jedynego?
57
00:05:09,600 --> 00:05:14,299
Tak, rozumiem wasze zmartwienia,
ale w chwili obecnej Ludzie Północy
58
00:05:14,299 --> 00:05:19,100
w postaci Ragnara Lothbroka
walczą u naszego boku,
59
00:05:19,100 --> 00:05:23,500
by pomóc nam sięgnąć pod tron Mercji,
tego dużego królestwa,
60
00:05:23,500 --> 00:05:25,799
dla naszej marionetki
księżniczki Kwenthrith.
61
00:05:25,799 --> 00:05:29,600
Kto z pośród was nie wybrałby
wygnania kilku farmerów z ich ziem
62
00:05:29,600 --> 00:05:34,000
na koszt zyskania poprzez ten sojusz
największej części Anglii?
63
00:05:35,399 --> 00:05:40,000
A poza tym, kto wie,
jak ta ugoda opłaci się w przyszłości?
64
00:05:41,299 --> 00:05:42,600
Przemówcie.
65
00:05:44,200 --> 00:05:47,000
Powiedzcie, że obrałem zły kurs.
66
00:05:48,000 --> 00:05:52,700
Że z jakiegoś powodu nie myślę
o naszym królestwie i jego przeznaczeniu.
67
00:05:52,700 --> 00:05:59,100
Powiedzcie to teraz, o ile macie czelność,
że nie zasługuję, by być królem Wesseksu.
68
00:06:17,000 --> 00:06:22,299
Dlaczego to robimy, Ragnarze?
Dlaczego walczymy dla tych chrześcijan?
69
00:06:23,500 --> 00:06:28,000
- Odwalamy brudną robotę króla Egberta.
- Tu nie chodzi o ciebie, Floki.
70
00:06:28,299 --> 00:06:30,799
Chodzi o nasze dzieci
oraz ich dzieci.
71
00:06:30,899 --> 00:06:33,500
Chodzi o przyszłość naszego ludu.
72
00:06:34,399 --> 00:06:39,399
A ja nie chcę, by trwali w niekończącym się
konflikcie między nami a chrześcijanami.
73
00:06:39,500 --> 00:06:42,000
Oszalałeś, Ragnarze.
Masz urojenia.
74
00:06:42,000 --> 00:06:45,600
Nie może dojść do pojednania pomiędzy
naszymi prawdziwymi bogami
75
00:06:45,600 --> 00:06:49,500
oraz Bogiem, którego oni czczą.
Jedno musi przeważyć nad drugim.
76
00:06:50,000 --> 00:06:55,299
A triumf chrześcijańskiego Boga będzie
oznaczał śmierć i zniszczenie dla naszych.
77
00:06:55,799 --> 00:06:59,700
Jeśli nie chcesz walczyć,
nie walcz.
78
00:07:00,299 --> 00:07:04,000
Oszczędzajcie siły.
Czeka nas wspinaczka na szczyt.
79
00:07:05,899 --> 00:07:09,200
Niektórzy z nas nie ujrzą
już takiego świtu.
80
00:07:09,299 --> 00:07:12,100
W każdym razie nie w Midgardzie.
81
00:07:13,299 --> 00:07:15,700
Spróbujmy mówić o sobie dobrze.
82
00:07:16,200 --> 00:07:19,100
I pamiętajcie, ile razem
ze sobą przeszliśmy.
83
00:07:20,100 --> 00:07:22,500
Dobrze powiedziane, bracie.
84
00:07:50,799 --> 00:07:52,799
Skończyłeś?
85
00:08:00,200 --> 00:08:04,299
Proszę.
Oszczędź mojego brata.
86
00:08:17,100 --> 00:08:18,399
Rollo!
87
00:08:24,600 --> 00:08:28,100
Ty biedaku.
Do zobaczenia później.
88
00:08:28,700 --> 00:08:30,700
Jeśli bogowie pozwolą.
89
00:08:30,700 --> 00:08:33,700
Nie pozwolą.
Zabierz mnie ze sobą.
90
00:08:34,500 --> 00:08:35,700
Muszę walczyć.
91
00:08:35,799 --> 00:08:38,299
Nie możesz.
Jesteś zbyt słaby.
92
00:08:38,799 --> 00:08:40,500
O czym ty mówisz?
93
00:08:47,000 --> 00:08:51,700
Jak widzisz, psubracie,
jestem całkowicie zdolny do walki.
94
00:08:52,599 --> 00:08:54,700
Nigdy nie było lepiej.
95
00:09:01,500 --> 00:09:03,799
Więc na co czekasz?
96
00:09:24,299 --> 00:09:28,299
- Znasz już naszą mowę?
- Mówię lepiej niż wcześniej.
97
00:09:28,299 --> 00:09:31,200
Jestem zadowolony
i usatysfakcjonowany.
98
00:09:31,500 --> 00:09:34,700
Jestem pewny, iż król Ragnar
również będzie.
99
00:09:36,099 --> 00:09:40,799
Przywiozłem część mej szlachty,
by pokazać im, jaki poczyniliście postęp.
100
00:09:43,900 --> 00:09:47,900
Nasz lud, tak jak i wasz,
skorzysta na dobrych plonach.
101
00:09:47,900 --> 00:09:51,599
A żeby pomóc w przygotowaniach,
przywiozłem wam coś.
102
00:10:00,400 --> 00:10:02,500
To nowy typ pługa.
103
00:10:10,400 --> 00:10:13,599
Nie tylko rozgrzebuje
powierzchnie ziemi,
104
00:10:13,599 --> 00:10:18,099
ale kopie głębiej, a ze względu
na kąt ostrza odwala ziemię.
105
00:10:18,099 --> 00:10:24,099
Poczyniliśmy pewne eksperymenty,
i kiedy nawóz zostaje wtarty w otwartą ziemię,
106
00:10:24,099 --> 00:10:26,799
uprawy oraz żniwa są większe.
107
00:10:28,299 --> 00:10:30,799
- Zostawicie nam ten pług?
- Tak.
108
00:10:30,799 --> 00:10:32,799
Wypróbujcie go.
109
00:10:43,299 --> 00:10:47,500
Lubię eksperymentować
pomiędzy naszymi kulturami.
110
00:10:47,500 --> 00:10:54,799
Orka, nawożenie i siew
to podstawy życia.
111
00:10:55,500 --> 00:10:57,200
W rzeczy samej.
112
00:10:58,900 --> 00:11:02,900
Daj pług swym osadnikom.
Niech sprawdzą, jak działa.
113
00:11:02,900 --> 00:11:04,099
Albo i nie.
114
00:11:05,299 --> 00:11:08,099
Ty i Athelstan macie zaproszenie
do mej posiadłości,
115
00:11:08,099 --> 00:11:12,500
kiedy tylko będziecie mieli ochotę.
Na razie żegnam się.
116
00:12:00,200 --> 00:12:01,700
Nikogo nie widzę.
117
00:12:08,700 --> 00:12:12,000
- Są tam.
- Czekaj!
118
00:12:12,299 --> 00:12:15,200
Pójdę pierwszy.
119
00:12:23,200 --> 00:12:25,200
Dziękuję.
120
00:13:12,000 --> 00:13:16,599
- Co to?
- To jakaś magia?
121
00:14:03,799 --> 00:14:06,299
Nie jest szamanem.
122
00:14:12,900 --> 00:14:17,500
Idę do ciebie,
Odynie...
123
00:14:30,799 --> 00:14:34,000
Odynie, idę do ciebie.
124
00:16:32,299 --> 00:16:33,299
Porunn!
125
00:16:46,700 --> 00:16:47,900
Porunn!
126
00:17:40,000 --> 00:17:42,699
Chronić księcia!
Okrążyć go!
127
00:17:44,500 --> 00:17:45,699
Ognia!
128
00:17:48,500 --> 00:17:50,599
Podnieść tarcze!
129
00:17:53,599 --> 00:17:55,400
Do ataku!
130
00:17:56,199 --> 00:17:58,599
Nie strzelać do księcia!
131
00:17:59,800 --> 00:18:02,800
Nie strzelać do księcia!
132
00:18:10,199 --> 00:18:12,300
Trzymać linię!
133
00:18:13,699 --> 00:18:16,599
Naciągać!
Ognia!
134
00:18:25,199 --> 00:18:29,800
To koniec!
Nie będziemy już walczyć.
135
00:18:38,199 --> 00:18:41,500
Poddaję się.
136
00:18:43,199 --> 00:18:45,400
Zaklinam was,
137
00:18:46,900 --> 00:18:49,599
nie zabijajcie mnie.
138
00:19:16,699 --> 00:19:21,300
- Co to za miejsce?
- Łaźnia rzymska.
139
00:19:25,500 --> 00:19:27,599
Co to za kobieta?
140
00:19:27,599 --> 00:19:32,599
To bogini. Rzymski bóg.
Pogański bóg.
141
00:19:32,599 --> 00:19:35,500
Tak jak twoi bogowie, Lagertho.
142
00:19:40,400 --> 00:19:43,099
Nie jest taka jak moi bogowie.
143
00:19:44,300 --> 00:19:48,300
Moi bogowie są tak
prawdziwi jak ty i ja.
144
00:19:48,300 --> 00:19:54,099
Śmieją się, krwawią.
Pędzą ku niebiosom.
145
00:20:00,199 --> 00:20:03,900
Chcę opowiedzieć wam,
jak udałem się do Utgardu.
146
00:20:03,900 --> 00:20:12,000
Podróżowałem na wschód, aż dotarłem do wody,
która oddziela świat ludzki od Jotunheimu.
147
00:20:12,500 --> 00:20:17,000
Szedłem przez wiele mil,
nie ujrzawszy ni jednej duszy.
148
00:20:17,400 --> 00:20:22,400
Lecz wtedy w końcu
dotarłem do wielkiej hali.
149
00:20:22,400 --> 00:20:27,199
Spora ilość olbrzymów
wylegiwała się na ławach.
150
00:20:27,599 --> 00:20:33,500
Jeden z nich, którego wziąłem za króla,
spytał, czy posiadam jakieś umiejętności.
151
00:20:33,599 --> 00:20:35,699
I co mu powiedziałeś?
152
00:20:39,699 --> 00:20:42,000
Powiedziałem mu, że umiem pić.
153
00:20:42,000 --> 00:20:47,000
Oraz że wątpię, by ktoś w hali
zdołał wypić tyle, co ja.
154
00:20:47,599 --> 00:20:51,400
Poprosił swego podczaszego,
by przyniósł jego róg.
155
00:20:51,900 --> 00:20:56,500
Rzekł, że niektórzy opróżniali
go dwoma chełstami,
156
00:20:56,500 --> 00:21:00,400
ale nikt nie był na tyle słaby,
by opróżnić trzema.
157
00:21:01,000 --> 00:21:02,199
Udało ci się?
158
00:21:02,699 --> 00:21:07,400
Wziąłem olbrzymiego łyka,
aż utraciłem dech w piersi.
159
00:21:07,599 --> 00:21:11,900
Lecz kiedy skończyłem,
ujrzałem, iż poziom napitku...
160
00:21:12,900 --> 00:21:16,699
tylko nieco obniżył się
od początku.
161
00:21:18,199 --> 00:21:24,800
Więc król zapytał mnie, czy chcę się
zmierzyć w innym typie zawodów.
162
00:21:25,000 --> 00:21:28,599
Zażądałem, by pozwolił mi
siłować się z kimś.
163
00:21:28,599 --> 00:21:33,300
- Z kim się siłowałeś?
- Miała na imię Elli.
164
00:21:33,300 --> 00:21:36,000
Była jego starą macochą.
165
00:21:36,000 --> 00:21:41,300
Była okropną staruchą,
która kuśtykała o kiju.
166
00:21:42,099 --> 00:21:44,599
Rzuciłem się na nią!
167
00:21:44,699 --> 00:21:52,099
Ale w chwili kiedy jej dotknąłem,
zdałem sobie sprawę, że była silna.
168
00:21:52,099 --> 00:21:55,300
Złapała mnie wpół
i wytrąciła z równowagi.
169
00:21:55,300 --> 00:21:58,000
Przylgnąłem do niej desperacko,
170
00:21:58,099 --> 00:22:02,699
ale po szarpaninie, zmusiła mnie
do padnięcia na kolano...
171
00:22:04,500 --> 00:22:06,099
i przegrałem.
172
00:22:08,300 --> 00:22:10,500
Co się z tobą stało?
173
00:22:12,300 --> 00:22:16,400
Powiedziałem królowi,
że okrył mnie wstydem.
174
00:22:16,599 --> 00:22:20,199
Wyznał, że użył zaklęć,
by mnie oszukać.
175
00:22:20,199 --> 00:22:28,300
Powiedział, że ledwo wierzył swym oczom,
kiedy piłem z rogu, ponieważ dno było w morzu.
176
00:22:29,199 --> 00:22:35,300
Powiedział, że kiedy wrócę nad ocean,
ujrzę, na ile zdały się me wysiłki.
177
00:22:37,699 --> 00:22:39,900
A jego stara macocha?
178
00:22:39,900 --> 00:22:44,500
Powiedział, iż było cudem,
że wytrzymałem z nią tak długo,
179
00:22:44,599 --> 00:22:48,199
gdyż Elli jest w podeszłym wieku.
180
00:22:49,300 --> 00:22:54,099
Nikt nie da rady starości
u jej kresu.
181
00:22:59,099 --> 00:23:05,500
Mnie wygląda na to,
że nie byłeś sobą w wielkiej sali.
182
00:23:06,400 --> 00:23:09,099
Więc kim byłem?
183
00:23:10,900 --> 00:23:13,500
Byłeś bogiem Thorem.
184
00:23:13,500 --> 00:23:17,300
Jedynie Thor może wypić morze
i walczyć ze starością.
185
00:23:18,599 --> 00:23:25,099
Masz rację. Byłem Thorem.
Bogiem piorunów!
186
00:23:28,000 --> 00:23:35,199
Ale mimo wszystko byłem tam.
I widziałem ją na własne oczy.
187
00:23:40,400 --> 00:23:42,199
Któż to?
188
00:23:42,199 --> 00:23:44,800
- Nikt.
- To twój syn.
189
00:23:46,199 --> 00:23:49,000
Musi się ze mną zobaczyć.
190
00:23:55,400 --> 00:23:57,199
Cicho, Ivarze.
191
00:23:57,900 --> 00:24:00,800
- Już dobrze.
- Królowo Aslaug...
192
00:24:10,500 --> 00:24:12,800
Posłuchaj mnie, Ivarze.
193
00:24:13,500 --> 00:24:16,400
Cały ten ból znika, Ivarze.
194
00:24:16,400 --> 00:24:21,199
Cały ból znika.
Zabieram twój ból.
195
00:24:21,800 --> 00:24:26,800
Cicho, chłopczyku.
Nie ma już bólu.
196
00:24:27,400 --> 00:24:31,900
Nie ma bólu, zniknął.
197
00:24:31,900 --> 00:24:35,000
Teraz zrobisz się
bardzo senny, Ivarze.
198
00:24:35,900 --> 00:24:45,099
Idź spać.
Grzeczny chłopczyk.
199
00:24:50,599 --> 00:24:52,800
Jak to zrobiłeś?
200
00:25:01,900 --> 00:25:04,000
To naprawdę łaźnia?
201
00:25:07,199 --> 00:25:09,000
Jest bardzo duża.
202
00:25:10,900 --> 00:25:11,900
A więc...
203
00:25:15,800 --> 00:25:17,699
Kto się do mnie przyłączy?
204
00:25:22,900 --> 00:25:25,300
Porozmawiajmy o Rzymianach.
205
00:25:25,800 --> 00:25:31,699
Większość ich tutejszych budowli legło
w gruzach, ale jest inne miejsce.
206
00:25:31,699 --> 00:25:36,199
Wielkie miasto, które zbudowali Rzymianie,
i które stoi do dzisiaj.
207
00:25:36,199 --> 00:25:39,599
Zwie się ono Paryż.
208
00:25:40,000 --> 00:25:45,900
W krainie zwanej państwem Franków.
Odwiedziłem je z cesarzem Karolem.
209
00:25:46,099 --> 00:25:48,699
Kiedyś sam byłem w Paryżu.
210
00:25:48,800 --> 00:25:53,199
Znajduje się na wyspie pośrodku
wielkiej rzeki zwanej Sekwaną.
211
00:25:53,599 --> 00:25:58,800
Ma wysokie mury oraz jest otoczona
wałem na wiele mil.
212
00:25:59,500 --> 00:26:02,400
Pamiętam, kiedy ujrzałem je
po raz pierwszy.
213
00:26:02,500 --> 00:26:08,400
To było zupełnie jak nierealny sen.
Wizja.
214
00:26:09,699 --> 00:26:12,400
Jak daleko jest to miasto?
215
00:26:13,099 --> 00:26:16,500
Leży po drugiej stronie
wąskiego pasa wody.
216
00:26:16,500 --> 00:26:22,099
Wielu tutejszych handluje z Frankami,
a my pijemy ich wino.
217
00:26:29,500 --> 00:26:30,900
O co chodzi?
218
00:26:32,699 --> 00:26:34,099
Tak nie wolno.
219
00:26:38,599 --> 00:26:40,099
Nie wolno.
220
00:27:01,400 --> 00:27:04,400
- Przepraszam.
- Za co?
221
00:27:05,599 --> 00:27:09,099
- Nic nie zrobiłeś.
- I do niczego nie doszło.
222
00:27:11,199 --> 00:27:13,099
O to chodzi.
223
00:27:16,400 --> 00:27:19,099
Chciałam, aby do czegoś doszło.
224
00:27:19,099 --> 00:27:22,300
Chciałam, aby doszło
do czegoś między nami.
225
00:27:22,300 --> 00:27:23,500
Właśnie tam w wodzie.
226
00:27:23,500 --> 00:27:25,699
Na ich oczach.
Nie dbałam o to.
227
00:27:25,800 --> 00:27:29,400
Nie wolno mi.
Jestem zamężna.
228
00:27:30,199 --> 00:27:33,199
Mam dziecko.
Jestem chrześcijanką.
229
00:27:34,000 --> 00:27:37,099
Do niczego nie doszło
i nie uczyniłaś nic złego.
230
00:27:37,099 --> 00:27:40,000
A Pan rozumie nasze
słabości i pokusy.
231
00:27:44,099 --> 00:27:46,800
Jestem zmęczona, Athelstanie.
232
00:27:48,699 --> 00:27:50,900
Bardzo zmęczona.
233
00:27:55,500 --> 00:27:57,099
Więc idź spać.
234
00:27:58,699 --> 00:28:02,300
I niech Pan w swej łasce cię
błogosławi i ma w opiece...
235
00:28:02,400 --> 00:28:03,900
Judith.
236
00:28:06,500 --> 00:28:08,599
Błogosławiona Judith.
237
00:28:49,199 --> 00:28:51,199
To twoja wina, Ragnarze.
238
00:28:55,099 --> 00:28:59,300
Torstein zginął, walcząc o wzgórze,
którego dla siebie nie chciał.
239
00:28:59,699 --> 00:29:02,900
Za coś, co nic dla niego
nie znaczyło.
240
00:29:03,599 --> 00:29:06,199
Zginął bezsensowną śmiercią.
241
00:29:09,699 --> 00:29:14,099
Ilu jeszcze z nas musi
umrzeć za twoich chrześcijan?
242
00:29:14,500 --> 00:29:21,800
Czy może w głębi serca wyrzekłeś się już naszych
bogów i zwróciłeś się ku chrześcijańskiemu Bogu?
243
00:29:22,400 --> 00:29:26,599
To właśnie do tego namawiał cię
twój przyjaciel Athelstan?
244
00:29:27,599 --> 00:29:29,000
Spójrz.
245
00:29:29,699 --> 00:29:33,099
Oto jesteśmy.
Pod angielskim niebem.
246
00:29:34,099 --> 00:29:36,199
Grzebiemy naszych zmarłych.
247
00:29:36,199 --> 00:29:40,000
Których poświęciliśmy
za Jezusa Chrystusa.
248
00:29:44,300 --> 00:29:47,900
Wszystkim nam jest przeznaczone
pewnego dnia umrzeć, tak?
249
00:29:49,199 --> 00:29:54,800
Ale to naszym wyborem jest robić,
co chcemy, póki ten dzień nie nadejdzie.
250
00:29:55,199 --> 00:30:00,000
Nie zmuszałem Torsteina ani żadnego
z was, byście poparli sprawę.
251
00:30:01,500 --> 00:30:04,099
Wszyscy jesteście tu z wyboru.
252
00:30:07,000 --> 00:30:11,400
Moje serce boleje za Torsteinem
tak samo jak każde inne,
253
00:30:11,500 --> 00:30:14,599
ale mam pewność,
że wkrótce znów zacznie bić.
254
00:30:16,000 --> 00:30:20,400
A w międzyczasie, Floki,
zamknij gębę.
255
00:30:22,599 --> 00:30:25,800
Ragnarze, lepiej idź
do swego syna.
256
00:30:57,599 --> 00:31:02,199
- Nadal żyje?
- Tak.
257
00:31:03,400 --> 00:31:06,099
Ale jej twarz...
258
00:31:18,099 --> 00:31:21,800
To moja wina.
Nie ochroniłem jej.
259
00:31:22,900 --> 00:31:25,000
Od tego miała tarczę.
260
00:31:26,300 --> 00:31:27,800
Walczymy.
261
00:31:27,800 --> 00:31:32,000
W ten sposób zwyciężamy
i w ten sposób giniemy.
262
00:31:32,000 --> 00:31:36,599
- Rozumiesz?
- Ale ona jest brzemienna!
263
00:31:48,699 --> 00:31:51,300
I pozwoliłeś jej iść?
264
00:31:54,099 --> 00:32:01,800
Prawdopodobnie umrze z twoim dzieckiem
w swym łonie i to będzie twoja wina,
265
00:32:01,800 --> 00:32:06,199
ponieważ masz siłę mężczyzny,
ale wolę dziewczynki.
266
00:32:06,300 --> 00:32:09,500
Nie wierzę, że jesteś moim synem.
267
00:32:12,000 --> 00:32:14,800
Nie mogę na ciebie patrzeć!
268
00:32:24,500 --> 00:32:26,800
Nie sądzę, by umarła.
269
00:32:31,199 --> 00:32:33,099
Chce żyć.
270
00:32:35,300 --> 00:32:37,400
A ma po co.
271
00:32:40,500 --> 00:32:44,900
Lecz jeśli usłyszy, jak szlochasz
i lamentujesz, wybierze śmierć.
272
00:32:47,000 --> 00:32:51,599
Bądź silny.
Bądź mężczyzną.
273
00:32:51,599 --> 00:32:54,800
Namów ją do powrotu z Valhalli.
274
00:32:57,900 --> 00:33:04,699
Ale niech będzie się to jej opłacać,
gdyż stoi już u bram.
275
00:33:06,400 --> 00:33:10,000
Nie musisz się tym martwić.
Ragnarze, mój sojuszniku.
276
00:33:10,000 --> 00:33:12,400
Burgred ma ci coś
do powiedzenia.
277
00:33:12,500 --> 00:33:15,099
Nie chciałem dziś
z tobą walczyć.
278
00:33:15,099 --> 00:33:17,699
Jestem młody.
Prowadzili mnie źli doradcy.
279
00:33:17,699 --> 00:33:20,800
Błagam cię o wybaczenie,
królu Ragnarze.
280
00:33:27,699 --> 00:33:29,599
Wybaczam ci.
281
00:33:35,199 --> 00:33:39,599
Wstań.
Pokaż.
282
00:33:43,199 --> 00:33:44,300
Chodź.
283
00:34:00,500 --> 00:34:06,000
Przynosimy dobre wieści.
Nasze armie pokonały Mercjan.
284
00:34:07,300 --> 00:34:11,000
Dzięki Bogu mój syn,
Aethelwulf, żyje.
285
00:34:11,300 --> 00:34:16,100
Jak również król Ragnar
oraz twój syn.
286
00:34:16,100 --> 00:34:19,199
Więc my również
dziękujemy bogom.
287
00:34:19,300 --> 00:34:22,800
Musicie zostać.
Jesteśmy gotowi na pierwszy siew.
288
00:34:23,399 --> 00:34:27,699
I złożyć ofiarę Frejrowi,
by zapewnił plony.
289
00:34:28,500 --> 00:34:33,199
Powinniśmy zostać.
I wziąć udział.
290
00:34:33,199 --> 00:34:36,399
Zgadzam się.
Zostaniemy na złożenie ofiary.
291
00:34:36,399 --> 00:34:40,500
- Mój panie!
- Powiedziałem, że zostaniemy.
292
00:34:47,500 --> 00:34:50,800
Pomocy!
Pomóżcie mi!
293
00:34:53,500 --> 00:34:58,300
Pomóżcie mi!
294
00:35:01,500 --> 00:35:03,800
Patrzcie, co złapałem!
295
00:35:05,100 --> 00:35:09,800
Patrzcie, na wszystkich bogów,
co złapałem w swe sieci.
296
00:35:29,399 --> 00:35:30,399
Thorolf!
297
00:35:32,000 --> 00:35:34,899
Mój biedny syn!
298
00:35:37,399 --> 00:35:38,399
Raud!
299
00:35:42,000 --> 00:35:45,800
Zapewne utonęli, gdyż nie znalazłem
znaków na ich ciele.
300
00:35:46,600 --> 00:35:50,699
Jak to możliwe?
Tak daleko w morzu.
301
00:35:50,699 --> 00:35:56,600
Wiem tylko, że moje sieci zrobiły się
nagle ciężkie, jakbym złapał wieloryba.
302
00:37:45,000 --> 00:37:51,000
Freju, bogu urodzaju,
jaśnie Freju, wzywamy cię.
303
00:37:51,000 --> 00:37:54,199
Składamy ci ofiarę.
304
00:37:54,199 --> 00:37:58,000
Freju, synu Njorda, który decydujesz,
kiedy słońce wschodzi,
305
00:37:58,000 --> 00:38:02,399
lub kiedy pada deszcz,
przynosząc urodzaj naszej ziemi.
306
00:38:02,399 --> 00:38:06,899
Krwią tej ofiary nakarm
i uczyń żyzną matkę ziemię.
307
00:38:06,899 --> 00:38:13,199
Wypełnij swym nasieniem jej łono,
by porodziło w ziemi.
308
00:38:15,000 --> 00:38:17,500
Już czas.
309
00:39:58,199 --> 00:40:00,300
Mój panie, to świętokradztwo.
310
00:40:00,300 --> 00:40:03,600
Jeśli nie wyrzekną się swych
fałszywych bogów i pogańskich zwyczajów,
311
00:40:03,600 --> 00:40:06,899
nie powinniśmy im pozwalać
tu dłużej zostać.
312
00:40:27,500 --> 00:40:32,399
Przybysz zjawił się w Kattegat.
Zwie się Harbard.
313
00:40:32,899 --> 00:40:39,000
Możliwe, że jest czarodziejem
albo posiada jakieś moce.
314
00:40:39,000 --> 00:40:41,399
Dlaczego tak uważasz?
315
00:40:42,199 --> 00:40:45,399
Śniłam o nim przed
jego przybyciem.
316
00:40:45,899 --> 00:40:50,000
Tak jak dwie inne kobiety.
Wszystkie miałyśmy ten sam sen.
317
00:40:52,300 --> 00:40:55,800
Królowa Aslaug nie mogła ulżyć
swemu synowi Ivarowi w cierpieniu.
318
00:40:55,800 --> 00:40:57,699
Ale ten człowiek...
319
00:40:58,600 --> 00:41:02,600
Zabrał ból Ivara
i chłopiec ponownie usnął.
320
00:41:03,300 --> 00:41:08,500
Jeśli posiadł moce,
używa ich we właściwy sposób.
321
00:41:09,699 --> 00:41:11,800
Ale masz pewność?
322
00:41:13,600 --> 00:41:16,100
Dwóch młodych chłopców
dziś zginęło.
323
00:41:16,199 --> 00:41:19,699
- Rybak złapał ich w swe sieci.
- Wiem.
324
00:41:19,800 --> 00:41:22,800
Może go coś łączyć
ze śmiercią tych chłopców?
325
00:41:22,800 --> 00:41:27,199
- Dlaczego?
- Nie wiem.
326
00:41:28,600 --> 00:41:30,899
Ale ty powinieneś.
327
00:41:32,199 --> 00:41:36,199
Co powiedzieli ci bogowie?
Co ujrzałeś?
328
00:41:37,300 --> 00:41:41,300
Bogowie niczym mnie nie uraczyli,
nic nie powiedzieli.
329
00:41:41,300 --> 00:41:44,899
Ani mnie nie ostrzegli,
ani nic nie obiecali.
330
00:41:46,199 --> 00:41:49,000
Niczego nie ujrzałem.
331
00:41:50,199 --> 00:41:52,000
Ale my coś ujrzałyśmy.
332
00:41:54,699 --> 00:41:57,000
Śniłyśmy, że byłeś...
333
00:41:58,000 --> 00:42:03,199
Byłeś związany, pokryty we krwi
i nie mogłeś się poruszyć ani krzyknąć.
334
00:42:04,699 --> 00:42:06,699
To widziałyśmy.
335
00:42:07,800 --> 00:42:09,100
Widziałyśmy...
336
00:42:11,300 --> 00:42:14,300
że nikt nie może nam pomóc.
337
00:42:16,199 --> 00:42:21,199
To prawda.
Nikt nie może wam pomóc.
338
00:42:29,899 --> 00:42:33,300
Tłumaczenie: Mausner
339
00:42:34,300 --> 00:42:38,199
.:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.